O co chodzi w rekomendacji S i T KNF?

Głównym założeniem  dla działalności Komisji Nadzoru Finansowego jest utrzymanie stabilnego funkcjonowania i doprowadzenie do bezpiecznego rozwoju polskiego rynku finansowego. Komisja dba również o to, aby działalność banków była bezpieczniejsza niż dotychczas. Dzięki jej rekomendacjom dla banków,  zmalała liczba niespłacanych kredytów bankowych i ograniczone zostało nadmierne zadłużanie się obywateli. Choć wielu specjalistów mówi, że zarówno wprowadzona rekomendacja S, dotycząca dobrych praktyk w zakresie zarządzania ekspozycjami kredytowymi, finansującymi nieruchomości oraz zabezpieczonymi hipotecznie, jak i rekomendacja T dotycząca dobrych praktyk w zakresie zarządzania ryzykiem detalicznych ekspozycji kredytowych, były zbyt restrykcyjne. W efekcie ich wprowadzenia w życie, znacznie zmalała akcja kredytowa w bankach w Polsce.

Założenia rekomendacji S

Jedną z ostatnio wprowadzonych w życie rekomendacji, jest rekomendacja S Komisji Nadzoru Finansowego. Po jej wprowadzeniu zmalała liczba udzielanych kredytów walutowych, a kredyty we frankach w zasadzie stały się kompletnie nieosiągalne. Według założeń wskazanych w rekomendacji S kredytobiorca zaciągający kredyt walutowy może przeznaczyć na spłatę miesięcznej raty nie więcej niż 42% swoich przychodów. Do sumy 42% przychodów wlicza się również raty pozostałych kredytów i zobowiązań pożyczkowych.

Rekomendacja S wprowadziła konieczność dywersyfikacji portfela kredytowego banków, stąd też pojawiło się znacznie więcej ofert na kredyty w złotówkach, ale mniej na kredyty walutowe.

Przy wyliczaniu zdolności kredytowej klienta bank ma obowiązek przyjąć maksymalnie 25-letni okres spłaty kredytu. Nie ma przy tym żadnego znaczenia to, czy dany bank jest skłonny pożyczyć kredytobiorcy pieniądze na przykład na 25 czy 40 lat. Przy wprowadzeniu takich zasad liczenia zdolności kredytowej, wielu obywateli straciło możliwość zaciągnięcia kredytu hipotecznego na zakup mieszkania czy budowę domu.

Rekomendacja T i jej założenia

Kolejną, wprowadzoną przez Komisję Nadzoru Finansowego rekomendacją dla banków, jest rekomendacja T. W efekcie jej wprowadzenia banki musiały zaostrzyć politykę kredytową. Rekomendacja ograniczyła wysokość raty kredytowej do 50% dochodów netto kredytobiorcy w ciągu miesiąca. Rekomendacja miała na celu ograniczenie efektu spirali zadłużeniowej u obywateli. Kredytobiorca, który miał już kredyty i ich raty osiągnęły poziom 50% jego dochodów miesięcznych, nie miał szansy na zaciągniecie kolejnego zobowiązania kredytowego w banku.

W lepszej sytuacji są kredytobiorcy zarabiający więcej niż średnia krajowa. U nich próg maksymalny wartości raty i zobowiązań kredytowych w ciągu miesiąca nie może być wyższy niż 65% ich dochodów netto.

Na mocy rekomendacji T banki zmuszone są do bardziej skrupulatnej oceny ryzyka związanego z kredytowaniem klientów. Muszą dokładnie weryfikować wypłacalność kredytobiorców i zabezpieczać się przed ryzykiem kredytowym. Stąd też przy analizie wniosku kredytowego każdorazowo bank sprawdza historię kredytową klienta w Biurze Informacji Kredytowej.

Zdjęcie: Fotolia all rights reserved

Zostaw kontakt. Oddzwonimy!