Najczęstsze błędy popełniane przy zakupie mieszkania na kredyt

Planujesz kupno mieszkania na kredyt? Nie wiesz, od czego zacząć, a boisz się popełnić błąd? Dobrze trafiłeś. W dzisiejszym artykule wytkniemy najczęściej popełniane błędy przy zakupie własnego ,,M” na kredyt. Przeczytaj i nie powielaj lub nie testuj na własnej skórze. Niektóre z pomyłek mogą Cię sporo kosztować zarówno w ujęciu pieniężnym, jak i emocjonalnym.

Najtaniej nie zawsze znaczy najlepiej, a drogo nie zawsze dobrze

Kupno mieszkania jest jedną z tych decyzji, której towarzyszą emocje, a one nie zawsze są dobrym doradcą. Z jednej strony nie warto kupować najtańszego mieszkania, z drugiej zaś kierować się tylko i wyłącznie mieszkanie, bez uwzględniania kosztów jego nabycia. Po obejrzeniu idealnej wydawałoby się nam oferty sprzedaży mieszkania należy możliwość jego kupna skorygować o realia finansowe. Uwzględnij koszty nabycia nieruchomości - cena sprzedaży to główny wydatek związany z nabyciem, jednakże nie jedyny. Weź pod uwagę koszty okołozakupowe, tj. koszt sporządzenia aktu notarialnego, podatki, koszty kredytu etc. Najniższa cena to również zły doradca. Nie jesteśmy w stanie przewidzieć z góry czy utkwimy w danym mieszkaniu na zawsze. Brak w pobliżu przedszkola, sklepów czy dobrego połączenia komunikacyjnego wraz z upływem wieku lokatora może stanowić istotną niedogodność.

Bałagan w finansach osobistych

Jeśli znajdziemy już dobre mieszkanie, a decyzja o jego zakupie będzie podyktowana racjonalną analizą, czas poszukać dobrego kredytu hipotecznego. Często wybieramy się do banku z przeświadczeniem, iż dostaniemy kredyt, bo przecież zarabiamy dużo. Wysokie wynagrodzenie to nie wszystko. Jeśli posiadasz karty kredytowe lub limity kredytowe w koncie, choćby były one niewykorzystane skutecznie obniżają zdolność kredytową w banku. Podobnie jest z wziętym na raty telewizorem, laptopem, czy pralką. Zanim udamy się do banku warto uporządkować sprawy finansowe i pozamykać niewykorzystywane karty i limity.

Nasz bank to nie jedyny bank!

Określeniem „nasz bank” nazywamy bank, w którym od lat mamy konto bankowe i tylko w nim braliśmy kredyt lub kartę. Planujemy wziąć kredyt hipoteczny na zakup mieszkania i udajemy się do naszego banku. W banku jest odpowiedź pozytywna, więc uradowani zgadzamy się na wszystkie warunki. Jeśli chcemy przepłacić można poprzestać na „naszym banku”. Warto jednak porównać oferty kilku banków. Część banków w określonych przedziałach kwotowych i rodzajach klientów posiada dużo lepsze warunki aniżeli „nasz bank”. Wybierając bank z tzw. przyzwyczajenia możemy stracić nawet kilkaset tysięcy złotych.

Okazja czyni głupca

Dość zauważalnym trendem wśród doradców bankowych jest sprzedawanie rozwiązań tzw. cross sell, czyli okazyjne obniżenie prowizji lub oprocentowania kredytu w zamian za wykupienie przez klienta dodatkowych produktów bankowych. O ile przeniesienie konta do banku, w którym bierzemy kredyt nie jest uciążliwe, o tyle wykup systematycznego programu oszczędzania lub karty kredytowej może nam się zwyczajnie nie opłacać.

Bank jest jak jasnowidz - o Twoich kredytach wie wszystko

W odróżnieniu do współmałżonka, przed bankiem nie zataimy informacji o aktualnym stanie naszego zadłużenia. Biuro Informacji Kredytowej wie wszystko o przeszłości i teraźniejszości kredytobiorcy i podzieli się tymi informacjami z bankiem. Jeżeli udajemy się po kredyt hipoteczny do banku, nie warto ukrywać informacji o tym czy posiadamy aktualnie inne pożyczki lub kredyt w bankach oraz czy występowały opóźnienia w ich spłacie. Historia o każdym zobowiązaniu wobec banku przechowywana jest w BIK-u przez okres 5 lat od jego spłacenia i warto o tym pamiętać. Nie zawsze pomogą też pisma z wycofaniem zgody na przetwarzanie danych oraz korzystanie z usług firm czyszczących BIK. Warto również wiedzieć, iż bank zagląda do BIK i innych rejestrów dłużników w celu sprawdzenia potencjalnego kredytobiorcy.

Niejasna ścieżka kariery zawodowej

Jeśli zmieniasz pracodawcę jak rękawiczki i nie pracujesz przynajmniej pół roku u jednego pracodawcy, bank może odmówić Ci kredytu. Bank wiąże się z Tobą na długie lata i musi mieć pewność, że na czas będziesz spłacał raty kredytu hipotecznego. Stabilność zatrudnienia to jeden z ważniejszych czynników przy określaniu zdolności kredytowej. To że jesteś piękny, młody i pracujesz w branży IT z zarobkami powyżej średniej krajowej, nie oznacza, że bank potraktuje Cię poważnie.

Ostrożnie ze współkredytobiorcami

Szczególnie na początku drogi życiowej, młode małżeństwa chcąc zamieszkać na swoim i udają się do banku wraz z teściami lub rodzicami, którzy przystępują do kredytu na zakup mieszkania, jako współkredytobiorcy. Poprawiają w ten sposób swoją zdolność, chodź w ustnej umowie między nimi, to młodzi spłacać będą kredyt. Zdolność jest, kredyt przyznany. Przychodzi do płatności raty i wówczas okazuje się, ze nie starcza nam na życie. Czasami warto poczekać z kredytem.

Zdjęcie: pixabay.com